Przed nami kolejne interesujące mecze 1/8 finału, gdzie stawka meczów w ułamku sekundy poszybowała w kosmos. Tym razem Brazylia postara się udowodnić swoją wyższość nad niezwykle dynamiczną i nieobliczalną ekipą z Norwegii, podczas gdy Anglicy postarają się przerwać piękny sen Meksyku. Jaki ciekawy kupon na Mistrzostwa Świata 2026 proponujemy tym razem? Wszystkie kluczowe aspekty, statystyki oraz gotowe typy bukmacherskie szczegółowo rozpisujemy w poniższej analizie, obok której żaden szanujący się typer nie może przejść obojętnie.
Mistrzostwa Świata 2026, faza pucharowa: typy bukmacherskie, kursy, promocje
Mundialowe emocje wkraczają w decydującą, niesamowicie elektryzującą fazę, a drabinka turniejowa 1/8 finału sprawia, że kibice przygotowują się na prawdziwy maraton piłkarskich emocji z udziałem absolutnego topu. Kolejne dni to kolejna szansa na obejrzenie w akcji najlepszych zespołów globu, tym razem wśród nich będą Brazylia i Anglia. Na naszym kuponie celujemy w udany występ faworytów, choć ich najbliżsi rywale dali na tym turnieju sygnały, że może być dość ciężko o dobry wynik.

Brazylia – Norwegia (analiza, typy bukmacherskie na Mistrzostwa Świata 2026, kursy)
Pierwsze starcie w tej części drabinki przynosi nam genialnie zapowiadający się brazylijsko-norweski pojedynek. Obie ekipy dysponują potężnym potencjałem ofensywnym, co zwiastuje kibicom prawdziwą ucztę, jednak pod kątem czysto sportowym znacznie więcej argumentów widzimy po stronie Brazylii. „Canarinhos” mają po prostu przewagę jakościową na niemal każdej pozycji, a jedynym wyjątkiem jest tu nominalna „dziewiątka”, gdzie Norwegowie posiadają nadczłowieka w osobie Erlinga Haalanda. Po nieco ospałym i pragmatycznym początku turnieju ekipa z Ameryki Południowej włączyła wyższy bieg prezentując radosny, ultraofensywny futbol naszpikowany indywidualnościami, które w pojedynkę potrafią rozmontować każdą defensywę świata.
Statystyki pokazują, że Brazylijczycy bez oporów forsują tempo i szukają uderzeń – na inaugurację oddali 12 strzałów z niesamowicie mocnym Marokiem, a po mocno pragmatycznym występie z Haiti (8 prób) całkowicie odpalili wrotki notując kolejno 21 uderzeń ze Szkocją oraz 19 z Japonią. Taka siła rażenia, napędzana przez szalejącego na skrzydle Viniciusa Juniora zwiastuje ogromne kłopoty dla Skandynawów. Norwegia w obronie pozwala bowiem na zatrważająco dużo – słabiutki Irak potrafił uderzyć na ich bramkę aż 11 razy, Senegal wykręcił 16 prób, Francuzi 19, a Wybrzeże Kości Słoniowej aż 14. Spodziewamy się tu przewagi po stronie Brazylii, dla której niska linia 12,5 strzału w momencie szczytowej koncentracji wygląda po prostu dobrze.
Do ogólnej liczby uderzeń faworytów dokładamy indywidualny popis ich największej gwiazdy. Vinicius Junior rozgrywa kapitalny turniej będąc dotychczas najjaśniejszym punktem w talii Carlo Ancelottiego – widać, że Vini dla tego trenera grać umie i lubi, czasami wyglądając jak za najlepszych czasów w Realu Madryt. Skrzydłowy Canarinhos meldował się z przynajmniej jednym celnym strzałem w każdym z dotychczasowych 4 meczów na tym mundialu, a jego rekord przeciwko Szkocji to aż 5 celnych prób. Przy tak dziurawej i mało zwrotnej defensywie Norwegów Vini bez problemów znajdzie wolną przestrzeń do zatrudnienia bramkarza rywali.
- Nasz typ: Brazylia +12,5 strzałów & Vinicius +0,5 celnego strzały
- Kurs w Superbet: 1.80
Meksyk – Anglia (analiza, typy bukmacherskie na Mistrzostwa Świata 2026, kursy)
W drugim pojedynku tej części pucharowego zestawienia zmierzą się drużyny, wokół których nastroje kibiców są skrajnie odmienne. Meksyk to bez wątpienia prawdziwa rewelacja i fenomen turnieju, który zameldował się w 1/8 finału bez ani jednej straconej bramki. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że los dotychczas im sprzyjał i ich rywale nie należeli do ścisłego światowego topu – za najpoważniejszy sprawdzian uchodził teoretycznie Ekwador, ostatecznie odprawiony dość gładko wynikiem 2:0. Pytanie brzmi: czy z tak potężnym rywalem jak Anglia ta defensywna magia nadal będzie działać? Naszym zdaniem ta seria dobiegnie końca, ponieważ „Synowie Albionu” dysponują niszczycielską siłą ognia w postaci duetu Harry Kane i Jude Bellingham, którzy potrafią w ułamku sekundy rozmontować najbardziej zaryglowaną twierdzę.

Liczymy, że Anglicy po rozczarowującym (choć wygranym) meczu z Demokratyczną Republiką Konga wyciągnęli wnioski i na drugą taką padlinę na tym turnieju po prostu sobie nie pozwolą. Podopieczni Thomasa Tuchela regularnie generują mnóstwo sytuacji i seryjnie bombardują pole karne rywali, a teraz od pierwszej minuty narzucą bardzo ciężkie warunki gry. Selekcjoner Meksykanów, Javier Aguirre, doskonale zdaje sobie sprawę z dysproporcji potencjału, a przez lata zdążył zasłynąć z niezwykle pragmatycznego, wręcz kunktatorskiego podejścia w starciach z gigantami. „El Tri” zapewne cofną się nieco pod własną szesnastkę, co oznacza, że gra będzie toczyć się głównie na połowie ekipy z Ameryki Północnej, a gol dla zmotywowanej Anglii będzie ciągle wisiał w powietrzu.

Taki obraz meczu otwiera nam idealną drogę do dorzucenia na kupon statystyki rzutów rożnych dla faworytów. Anglicy to prawdziwa maszyna do nabijania kornerów – przy bocznych strefach zdominowanych przez dynamicznych skrzydłowych seryjnie zmuszają defensorów do wybijania piłki za linię końcową. Na tym mundialu notowali oni kolejno 8, 9, 7 i 5 rzutów rożnych, a przy potencjalnie zaryglowanej obronie Meksyku ta liczba znowu może być na podobnym poziomie.
- Nasz typ: Anglia strzeli gola i wykona +2,5 rzutów rożnych
- Kurs w Superbet: 1.75

fot. Press Focus


